Marszałek Sejmu żąda więcej od działkowców, niż od posłów!!

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz wezwała Komitet Inicjatywy Ustawodawczej Projektu Ustawy o ROD do uzupełnienia braków formalnych dotyczących skutków finansowych, jakie może spowodować wejście w życie nowej ustawy o ROD. Tymczasem w uzasadnieniu projektu ustawy jasno wskazano, że "Niniejszy projekt nie spowoduje dla budżetu państwa, ani jednostek samorządu terytorialnego negatywnych skutków finansowych". Słusznie więc Komitet Inicjatywy Ustawodawczej Projektu Ustawy o ROD uznał, że nie ma podstaw do wstrzymywania wydania postanowienia o przyjęciu zawiadomienia ws. utworzenia Komitetu.

Zdziwienie budzi także fakt, że równoważne sformułowania prawne dotyczące spraw finansowych zawarte w projekcie ustawy działkowej Solidarnej Polski, nie zostały zakwestionowane przez Marszałek Sejmu. Tymczasem w projekcie posłów SP zapisanych jest wiele rewolucyjnych propozycji, które nieuchronnie pociągną za sobą skutki finansowe. Projekt Komitetu proponuje natomiast zmiany ewolucyjne, które gwarantują łagodne i płynne przejście do nowych zapisów prawnych. Powstaje więc pytanie: dlaczego działkowcy po raz kolejny są dyskryminowani i rzuca się im kłody pod nogi? Czy nie powinno być tak, że to od najważniejszych urzędników państwowych wymaga się więcej, niż od zwykłych obywateli? To posłowie powinni przedstawiać projekty kompletne, nie budzące żadnych zastrzeżeń, z których obywatele mogą czerpać wzorce. W tej sytuacji stało się inaczej.

Wnioski płynące z decyzji Marszałek Sejmu narzucają się same: projekty poselskie traktowane są przychylniejszym okiem, niż te, za którymi stoją tysiące obywateli.

Działanie to z pewnością nie jest przypadkowe. Nowy projekt ustawy o rod cieszy się wśród działkowców dużym uznaniem i akceptacją. Działkowcy głośno mówią o tym, że chcieliby składać pod nim podpisy, tak by trafił on jak najszybciej pod obrady Sejmu. Nie jest to być może wygodne dla tych, którzy chcą likwidacji ogrodów i odebrania najważniejszych praw działkowcom. Stanie się to tylko wtedy, gdy wygaśnie obowiązująca ustawa, zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny, a nowa nie zostanie uchwalona. Granie na zwłokę ma więc w tym wypadku fundamentalne znaczenie.

Zdając sobie jednak sprawę z tego, że odmowa złożenia wyjaśnienia w przedmiotowej sprawie mogłaby skutkować dalszym przedłużeniem procedury Komitet Inicjatywy Ustawodawczej Projektu Ustawy o ROD już dzień po zgłoszeniu zastrzeżeń przez Marszałek Sejmu, (tj. 26 października br.) złożył w biurze Marszałek rozszerzenie wyjaśnień w zakresie skutków finansowych ustawy.

Odnosząc się do zarzutu Marszałek Sejmu jakoby przedstawienie skutków finansowych projektu ustawy o rod miało jedynie charakter pozorny, Komitet w sposób szczegółowy wyjaśnił dlaczego precyzyjne określenie tego jest na chwilę obecną niemożliwe.

Odnosząc się do zastrzeżenia Marszałek Sejmu co do braku informacji na temat aktualnego stanu majątku PZD oraz wysokości aktywów i pasywów Funduszu Rozwoju ROD, Komitet wyjaśnił, że podanie aktualnego stanu majątku PZD (w tym wysokości aktywów i pasywów Funduszu Rozwoju ROD), nie stanowi informacji, która w jakikolwiek sposób mogłaby, nawet w przybliżeniu, określić skutki finansowe wykonania wskazanych przepisów projektu. Dlatego też wnioskodawca nie zawarł tej informacji w swoim uzasadnieniu

Kolejne wątpliwości Marszałek wywołała odpowiedzialność odszkodowawcza Skarbu Państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego w przypadku likwidacji rodzinnych ogrodów działkowych. Również w tym wypadku powstanie skutków finansowych jest uzależnione od wielu zdarzeń przyszłych i niepewnych, których nie sposób dzisiaj przewidzieć. Ponadto powyższe przepisy projektu ustawy wprowadzają jedynie szczególne tryby likwidacji rod, natomiast same w sobie nie nakładają obowiązku dokonania takiej likwidacji. Także w przypadku likwidacji ogrodów na cele realizacji inwestycji drogowych, zmiany nie niosą za sobą żadnych dodatkowych skutków finansowych w stosunku do stanu obecnego.

Zastrzeżenia Ewy Kopacz budzą także zwolnienia podatkowe dla nieruchomości, na których usytuowane są ogrody oraz dla stowarzyszeń. Tymczasem rozwiązania te nie powodują żadnych nowych rozwiązań prawno-podatkowych skutkujących obciążeniami finansowymi, gdyż takie przepisy obowiązują od wielu lat, a proponowane zapisy są jedynie ich kontynuacją. W tym kontekście nie sposób zatem oceniać powyższych przepisów jako uszczuplających dochody państwa i jednostek samorządu terytorialnego.

Zdaniem Marszałek Sejmu uszczuplenie budżetu danej jednostki samorządu terytorialnego spowodują dotacje celowe z budżetu gminy. Warto jednak zauważyć, że decyzja w tym zakresie będzie zależała do samej gminy. Zgodnie z art. 20 projektu ustawy o rod, nie ma obowiązku udzielania takiej dotacji. Nie można zatem przewidzieć jak często będzie stosowany ten przepis i czy w ogóle gminy będą chciały takich dotacji udzielić.

Ostatnie zastrzeżenie Marszałek dotyczy kosztów tworzenia warunków dla rozwoju rod oraz rekultywacji terenów pod ogrody i zapewniania infrastruktury wokół nich. Przepisy zawarte w projekcie ustawy nie nakładają skonkretyzowanych obowiązków w tym zakresie, a jedynie dają organom publicznym możliwość podejmowania takich działań w przypadku przeznaczenia terenów pod ROD. Samo wejście w życie ustawy, nie wywoła żadnych skutków w tej materii.

Krajowa Rada PZD zamieściła na swojej stronie internetowej następ[ujące dokumenty:

  • Pismo od Marszałek Sejmu Ewy Kopacz (link)
  • Odpowiedź Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Projektu o ROD (link)
  • Informacja w przedmiocie skutków finansowych wykonania ustawy o ROD przekazana Marszałek Sejmu (link)

Źródło: KR PZD